Seth obudził się z długiego snu. Wypoczęty i naburmuszony zszedł na dół na śniadanie. Naburmuszony był, poniewarz jego siostra wszystkich traktuje jak powietrze: ma tylko jedno w głowie - Paprota. Oczywiście UDAJE wręcz przed królową wróżek, że ją to obchodzi. Jej tam się nudzi. Przychodzi tam tylko dla tego jak Seth uwarzał "głupiego" jednorożca. Rodzice próbowali go pocieszyć takimi tekstami: "Kendra znalazła sobie miłość. Może ty też powinieneś." Albo "Seth, przestań marudzić. Zrozum, ona teraz jest szczęśliwa." Ewentualnie " Przestań się jej czepiać! To jej życie. I uczuciowe i prywatne." Chłopiec miał dość. Wychodzi na to, że TYLKO jemu to przeszkadza! Dziś po raz pierwszy spała w królestwie wróżek. Paprot chyba 15 razy przysięgał, że będą spać w innych komnatach. Lecz Seth zauewarzył, że ostatnio ćut za bardzo się do siebie kleją. Zamarł. A jeżeli w tym wieku zostanie wujkiem?! Gdyby chodził jeszcze do szkoły ( Teraz uczy się prywatnie, w domu) chyba zapadł by się pod ziemię. Gdy wszedł do kuchni czekały na niego naleśniki.
-Jak się spało, Seth.- Zapytał dziadek
-Źle!- Odburknął chłopiec. "Teraz powiedzą coś na pocieszenie" pomyślał
-Kendra znalazła sobie miłość. Może ty też powinieneś.- To był typowy tekst babci Ruth.
- Idę pograć w baseball na dworzu z Hugonem-
-Dobrze.-
***
Kendra nigdy nie spała lepiej. Miękki materac i sterta poduszek. Paprot zauwarzył, że się obudziła, przywtał się z nią.
-Hej Kendro! Jak się spało?- Spytał wesoło jednororzec.
-Idealnie!- Odpowiedziała Dziewczyna
- Czy mi się zdaje, czy z każdym dniem jesteś coraz bardziej przystojny- Te słowa wypłyneły Kendrze prosto z ust. Nie wiedziała jak to się stało no i oczywiście bardzo się zawstydziła.
-A ty co raz ładniejsza- Odpowiedział najwyraźniej uszczęśliwiony Paprot.
Obiął ją i patrzyli rozmarzeni na siebie. Byli ze sobą prawie rok... A jeszcze się nie pocałowali. Ale nagle otworzyły się drzwi i w nich stanął astryd. Odskoczyli od siebie gwałtownie.
-Prywatności! Puka się!- Podniół głos jednorożec.
- Przepraszam! Gorgorog miał chyba noworodka!- Odpowiedział przepraszająco astryd. -Sprawa pilna.
-Dobrze, pójdę z Kendrą po Vasilis.
-Nie jest narazie za groźny, ale kiedyś będzie.
-Idziemy- Krzyknął Paprot chwytając Kendrą za rękę.
Widzę, że masz zamiar rozwinąć akcję? Mnie pasuje. Napiszesz coś dzisiaj??? nie moge sie doczekać dalszego ciągu!!!
OdpowiedzUsuńUuu... rozwijam rozwijam! Właśnie mam zamiar pisać nowego posta. ☺☻☺
UsuńSuper <3
OdpowiedzUsuńPaprot jest swietny.