Translate

sobota, 15 czerwca 2013

Co z demonem?

Paprot i Kendra stali przy gablotce gdzie leżał Vasilis. Kendra podniosła go. Odrazu poczuła przypływ energii. Wyszli. Gdy zobaczyli demona byli bardzo zdumienini. Niby był dzieckiem, ale miał ponad pięć metrów wysokości. Ponoć nazywał się Girigitmis. Kendra czuła, że się stresuje. Jej miecz świecił oślepiajęcym blaskiem. Uderzyła demona raz. I tylko lekkie wgłębienie?! Waliła i waliła.
Paprot patrzył na to z przerażenem. Girigitmis walnął ją. Mocno oberwała. Poleciała na ścianę. Krew ciekła jej z pleców.Miała na nich paskudną ranę. Nie puszczała Vasilisa, bowiem wiedziała, iż straci wtedy wszystkie siły. Nawet trzymając ów wspaniały miecz w ręku była bezsilna. Paprot podbiegl do niej ze swoim drugim rogiem. Uleczył  ją, ale i tak (nie puszczjąc miecza) była wycięczona
-Weź Vasilisa.- Szepnęła dziewczyna.
-Dobrze, nie obiecuje, że miecz polubi mnie tak jak ciebie. Astrydzi już idą.-
-Okej.- odpowiedziała ledwo słyszalnie. Puściła miecz, straciła przytomność. Czuła jedynie, że jednorożec ją przytulił. Zdołała jeszcze na chwile uchylić powieki. Miecz oslepiająco świecił białym blaskiem.

                                                                             ***
Kendra  obudziła się w żółtym pomieszczeniu. Stał nad nią Paprot, Królowa i paru astrydów.
-Jak poszło?- Zapytała dziewczynka widząc jednororzca tylko z paroma zadraśnięciami.
-Dobrze, masz wspaniały miecz.- Odparł Paprot - i tak większość roboty odwaliłaś ty. Powiec mi lepiej, jak się czujesz, bo poszło by mi łatwiej bez tego stresu.- Uśmiechnął się.
-Już dobrze.- Wstała- myślę, że powinnam odwiedzić moją rodzinę.
-Odprowadzę cię, chcesz  ?- Zapytał jednorożec.
- Chcę.- odpowiedziała. Przeszli przez portal. Paprot chwycił Kendrę za rękę. Gdy wszedli do domu wszyscy ucieszli się na ich widok. Wszyscy, oprócz Setha. Miał nadzieje, że jednorożec się potkni, demon zada śmiertelny cios i po kłopocie. Ale stał przed nim żywy. I do tego trzymał Kendę za rękę.
-Cześć Seth.-
-Hej.- Mruknął chłopak.
-Chcecie herbaty?-
-Tak!- Odpowiedziała Kendra z Paprotem na raz.
Potem dziewczyna i jednororzec musieli opowiedzieć całą historię od początku, do końca ze wszystkimi szczegułami. Sethowi nie podobało się to, że jednororzec objoł jego siostrę ramieniem.
Ale najgorsze z tego wszystkiego jest to, że Papro dziś tu nocuje. W  i ch  p o k o j u  . Seth już nie ma siły. Poddaje się. Ten głupi koń WYGRAŁ walkę. Ale nie bitwę. Wiadomo, że Seth wygra bitwę... o Kendrę. Bitwę, która właśnie się rozpoczeła.


5 komentarzy:

  1. Super, super, super! Ale mam pytanie... skoro Setj chce się bić o Kendrę, to znaczy, że czuje do niej coś więcej niż braterską miłość?!?! O cholera...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kathrine, nie zrozumiałaś, że to "bitwa" umysłów, sprytu itd?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dalsza czesc! Tylko troche bledow ortograficznych popelniasz.

    OdpowiedzUsuń
  4. 💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗💗

    OdpowiedzUsuń